Siostry Elżbietanki - Jerozolima


Idź do treści

studnia jakubowa

STUDNIA JAKUBOWA

Tak jak Chrystus 2000 lat temu siedział przy studni Jakubowej, tak i my trzy tygodnie temu pielgrzymowałyśmy do tej samej studni. Pragniemy podzielić się tym, jak to miejsce wygląda dziś.
Miasto Sychem – dzisiaj Nablus– położone jest w dolinie między dwoma szczytami: Garizim i Ebal. Już w Starym Testamencie czytamy, że jedna góra symbolizuje błogosławieństwo a druga przekleństwo: Garizim do dziś jest pokryte zielenią, zaś Ebal jest skaliste.
Weszłyśmy także na GóręGarizim. Dla Samarytan, grupy etniczno-religijnej zamieszkującej od czasów starożytnych Samarię, jest to święta góra.W miejscu, gdzie Samarytanie oddawali cześć Bogu w czasach Chrystusa, dziś są ruiny kościoła ku czci Matki Bożej. Są także pozostałości ołtarza, na którym samarytanie celebrują Paschę według przepisów ustalonych w Księdze Wyjścia. Samarytanie przyjęli Prawo Mojżeszowe, ale byli odrzuceni przez Żydów po powrocie z wygnania babilońskiego, jako grupa nie będąca czysto żydowska. Obecnie szacuje się, że przy życiu pozostało około siedmiuset Samarytan, którzy mieszkają głównie u stóp Góry Garizim w wiosce KiryatLuza. Samarytanie dotychczas praktykują ofiarowywanie baranka paschalnego Bogu i choć stara świątynia jest obecnie w ruinach, identyfikują kamień, na którym Abraham składał swą ofiarę Bogu. W naszym pielgrzymowaniu dotarłyśmy także na szczyt Garizim. Rozciąga się stamtąd piękny widok i widoczne jest u podnóża góry Nablus.
Nablus znajduje się dziś na terenie Autonomii Palestyńskiej.Jako ciekawostkę – wyczytaną w Wikipedii – dodamy, że Nablus ma dziś trzy miasta partnerskie, także jedno w Polsce, a jest nim Poznań. Ponad Nablusem wznosi się około trzydziestu minaretów. Jest tu także kościół greko-katolicki.Właśnie w jego podziemiach znajduje się studnia, którą wykopał Jakub. W samym kościele jest piękna ikona, przedstawiająca spotkanie Jezusa z Samarytanką, zaś do studni schodzi się w dół.
Trzeba Mu było przejść przez Samarię. Przybył więc do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które [niegdyś] dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni (J4,4-6). Studnia jest po dziś dzień. I my także mogłyśmy zatrzymać się tam, usiąść, odpocząć. …nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka (J4,11) – naprawdę jest bardzo głęboka, ale dziś jest przy studni zamontowane wiadro, mogłyśmy sami zaczerpnąć wody, co wcale nie jest takie lekkie. Zadziwiające, że przez tysiące lat można czerpać z tej studni. Woda jest czysta i nadaje się do picia. Ciekawe, że zimą jest ciepła, zaś latem bardzo zimna.
W miejscu, w którym Jezus spotkał się z samarytanką, także i my zatrzymałyśmy się dłużej. Był czas na odczytanie Ewangelii św. Jana i osobiste spotkanie z Jezusem. Wtedy spotkały się dwie osoby spragnione – Samarytanka pragnęła wody, a Jezus pragnął jej wiary. Dziś jest tak samo – my pragniemy wody, a On pragnie naszej wiary… On może zaspokoić nasze pragnienie, ale czy my chcemy zaspokoić pragnienie Chrystusa?


Pełny ekranWsteczPlayDalej

Powrót do treści | Wróć do menu głównego