W dniu 18 maja 2011 roku odeszła do Domu Pana nasza kochana Siostra Imelda, ktora w Domu Pokoju na Gorze Oliwnej w Jerozolimie wychowała kilka pokoleń dzieci róznych narodowości, koloru skóry oraz religii. Była dla nich prawdziwą MATKĄ, o czym mówią świadectwa wielu wychowanek. Ślady Jej pracy możemy dostrzec na niemalże każdym skrawku "Home of Peace". Wraz z s.Rafałą wybudowały od podstaw DOM, by dać schronienie i miłość dzieciom pokrzywdzonym przez wojne w roku 1967. Razem pokonywały wielkie trudności,związane z powstaniem Sierocińca. Pan Bóg obdarzył s.Imeldę wieloma talentami, które w ogromnym stopniu ofiarowała powierzonym Jej opiece dzieciom. Bardzo chętnie uczyła wychowanków śpiewu i tańca na różne okazje, pięknie haftowała i tę umiejętność przekazała wielu dziewczętom, dla których ta umiejętność jest obecnie jedynym żródłem zarobku, uczyła poczucia piękna i estetyki poprzez zdolności plastyczne:uczyła dzieci rysunku, malowania obrazków na róznym materiale, ozdób świątecznych (jeszcze do dziś podziwiamy piękne pisanki, które wykonała), Sweterki, szaliki, narzuty na łóżka i wiele innych rzeczy są używane zarówno przez nas, jak i wiele osób nimi obdarowanych. Przepiękny ogród oraz dekoracyjne murki, otaczające nasz dom uderzają przychodzących estetyką i artyzmem. Wiele można by pisać i mówić na temat pracy naszej Kochanej Siostry i Matki. Nawet, gdy juz od kilku lat przebywała na leczeniu w Poznaniu, to ciągle żyła naszym domem i chciała być na bieżąco, pytając o siostry,dzieci, a przede wszystkim nieustannie sie za nas modliła. Po Jej śmierci czujemy jeszcze bardziej Jej obecność i wiemy,że wstawia sie za nami u Tronu Pana. Jest w naszych codziennych modlitwach siostrzanych i dziecięcych, a w sposób szczególny podczas Eucharystii, którą tak bardzo kochała i pieczołowicie przygotowywała śpiewy liturgiczne w j.arabskim i angielskim. Dla młodszych sióstr była wzorem prawdziwej Elżbietanki: rozmodlonej, serdecznej i kochającej drugiego człowieka.
Była Matką wielu dzieci
przez ponad 40 lat...
Wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie,
a światłość wiekuista niechaj Jej świeci.